Get Adobe Flash player

Święto Seniora

Ach, cóż to
był za bal!
Po długim lockdownie, nieco przyspieszając jesienny termin, Zarząd naszego Stowarzyszenia
postanowił zorganizować doroczne Święto Seniora już teraz.
19 sierpnia spotkaliśmy się w restauracji Twoja
Chata
, do której na imienne zaproszenia stawili się bez mała wszyscy
członkowie naszej społeczności oraz zaproszeni goście, władze Gminy Kaliska, Sołectwa
z Kalisk, Dąbrowy i Iwiczna,  przedstawiciele
ŚDS, Domu Kultury, GOPS-u.

Impreza rozpoczęła się o godzinie 16-ej. Zgromadzonych gości powitała prezes Stowarzyszenia Elżbieta Pasterska, przyjęła także życzenia składane przez przybyłych na uroczystość  gości.
Po tej krótkiej części oficjalnej  kuchnia zaserwowała przybyłym obiad; tradycyjnie składał się nań kotlecik schabowy z ziemniakami i surówkami. Nieco później przyszedł czas na słodkości, kawę i herbatę. Wieczorową porą na stołach pojawił się smaczny barszczyk, a do niego paszteciki.
W czasie, gdy kol. Ela rozpoczynała imprezę, w rogu sali rozkładał swój sprzęt zespół muzyczny: p. Dorota Szatkowska i p. Zbigniew Milewski.

Ledwo skończyliśmy
obiadek, już „muzykanci” ruszyli z kopyta. Nie zwlekając poszliśmy  w tany i tak było już do końca zabawy. Kto
chciał i mógł wywijał ile sił w nogach. Były pary, kółeczka, węże… Słowem
zabawa huczna i radosna.

Organizatorzy
czują wielką satysfakcję z tak udanej uroczystości, z licznego przybycia gości
i członków Stowarzyszenia, szczególnie że pojawili  się na imprezie także ci najstarsi, osiemdziesięcio-,
a nawet dziewięćdziesięciolatkowie, z których wielu pozostało aż do końca.

Zarząd serdecznie dziękuje tym koleżankom, które podjęły się pieczenia ciast. Trzeba przyznać, że były smakowite.
Menu uświetniły swoimi wypiekami koleżanki: Krysia Kulas, Basia Ossowska, Renia Szarmach, Danusia Piszczek, Krysia Skórczewska, Ela Pasterska, Krysia Winnicka, Ewa Zdrowowicz, Zosia Czarnowska, Irka Konopacka oraz kolega Andrzej Dziemiński.

Szczególne podziękowania należą się władzom Gminy Kaliska za sfinansowanie tegorocznego Święta Seniora, co pozwoliło na rezerwację sali oraz zamówienie posiłku, a Zarządowi na spokojne radowanie się wespół z innymi członkami naszej społeczności.

Sierpniowa wycieczka

Rogalin i Kórnik. Cóż to takiego i gdzie?! Ano, dwie piękne rezydencje położone w Wielkopolsce. W tamtych stronach byliśmy już niejednokrotnie, żeby chociażby przypomnieć wyprawę do Biskupina czy na Ostrów Lednicki.

Tak więc 3 sierpnia po trzygodzinnej podróży trafiliśmy do Rogalina, zabytkowego zespołu pałacowo-parkowego hrabiów Raczyńskich. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od wizyty w powozowni, sporym pomieszczeniu, w którym zgromadzono kilkanaście pięknych powozów: karet, bryczek, wolantów, sań…
Następnie – podzieleni na grupy i z maseczkami na twarzach – obejrzeliśmy wraz z przewodniczką pałacowe wnętrza; salę balową, pokoje sypialne, pokój jadalny, zbrojownię.  Już samodzielnie wstąpiliśmy do położonej obok pałacu galerii malarstwa, a kto miał ochotę pomaszerował parkiem do słynnych rogalińskich dębów.

Po krótkim oddechu pojechaliśmy do Kórnika. Zamek, do którego się udaliśmy, to z kolei zabytkowa rezydencja historycznych rodów Górków i Działyńskich. Z towarzyszeniem przewodnika przeszliśmy przez liczne, świetnie zaaranżowane zamkowe sale: sień, salę jadalną, salon, imponującą Salę Mauretańską … Poznaliśmy oblicze i historię słynnej kórnickiej Białej Damy. Z licznych portretów, umieszczonych na ścianach zamkowych komnat,  spoglądali na nas szacowni przodkowie tamtejszych  rodów.
Niestety, nie starczyło już czasu, by pospacerować po Arboretum Kórnickim.

Po krótkim
odpoczynku ruszyliśmy w drogę powrotną. Nadwątlone wędrówką siły fizyczne
wzmacniliśmy w przydrożnym barze w okolicy Bydgoszczy. Wcześniej zamówiliśmy
tam obiadek, więc obsługa przebiegła sprawnie i szybko.

Informacja o wycieczce

Wiadomość dla wycieczkowiczów! We wtorek wyjeżdżamy do Rogalina i Kórnika o godz. 6.00 rano z przystanku PKS. Należy wziąć ze sobą maseczki, bo mogą nie wpuszczać do obiektów.

Ważne!

Zarząd bardzo prosi o zgłoszenie do 16.08 chęci wzięcia udziału w spotkaniu z okazji Święta Seniora (19 sierpnia w Twojej Chacie). Musimy wcześniej wiedzieć, ile osób będzie obecnych i ile w związku z tym zamówić obiadów.

Plany na najbliższe tygodnie

Wyjazdy

3 sierpnia – jednodniowa wycieczka do Kórnika i Rogalina. Do zwiedzania pałace i ogrody. Trasa jest dość daleka, więc wyjazd nastąpi w bardzo wczesnych godzinach porannych, 4.30

Koszt autokaru pokrywamy z naszych rocznych składek, ale musimy zapłacić za wstępy do obiektów i przewodników. Dokładną kwotę jeszcze ustalamy i podamy nieco później.

4-6 września – pobyt w Łebie.
Koszt 2 noclegów to 80zł od osoby, wyżywienie we własnym zakresie. Koszt przejazdu na razie szacujemy.

Prosimy i zgłaszanie chęci udziału w wyjazdach, wpisywanie się na listę u Eli Pasterskiej.

Święto Seniora

19 sierpnia o godzinie 16.00 spotykamy się w restauracji Twoja Chata w Kaliskach. Przewidziany jest uroczysty obiad połączony z zabawą taneczną.

Wirty. Uroczystość odsłonięcia kamienia

Zapewne pamiętacie, Kochani, jak w maju 2018 roku w Arboretum Wirty posadziliśmy z okazji 100-ej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości drzewko mające przypominać owo doniosłe zdarzenie sprzed lat.

Od tamtego
czasu nasza jodełka sporo podrosła. W międzyczasie umieściliśmy obok niej pamiątkowy
kamień ze stosownym napisem.

Pandemia, która wkrótce wybuchła i uziemiła nas w domach, oraz niespodziewane odejście z naszych szeregów p. Kornelii Ziółkowskiej, sprawiły, że musieliśmy odłożyć w czasie uroczyste odsłonięcie kamienia.

Dokonało się to wreszcie dzisiaj, 13 lipca o godzinie 10.00. Uroczystość była kameralna i bardzo poruszająca. Wzięli w niej udział Zarząd oraz zaproszeni goście: wójt Gminy Kaliska p. Sławomir Janicki, przew. Rady Gminy p. Zbigniew Szarafin, sołtys Kalisk p. Kazimierz Głodek, pracownik Arboretum p. Jakub Piechowiak, nadleśniczy Nadleśnictwa Kaliska p. Andrzej Przewłocki. Gościem honorowym była p. Radosława Krysiak, z.d. Ziółkowska. Bo to właśnie p. Kornelia Ziółkowska była inicjatorką i realizatorką całego przedsięwzięcia. Nasza Koleżanka Kornelia nawiązała współpracę z p. Kubą Piechowiakiem, a także wyjednała wsparcie p. wójta Sławomira Janickiego i  przew. Zbigniewa Szarafina – powoli acz konsekwentnie doprowadziła pomysł do końca.

Aktu uroczystego odsłonięcia kamienia dokonali p. Radosława Krysiak i nasz kol. Feliks Światczyński.

Po części
oficjalnej udaliśmy się do świetlicy, gdzie mogliśmy powspominać kol. Kornelię,
 porozmawiać o sprawach bieżących
Stowarzyszenia, radować się wspólnie przeżywanym czasem.

Późne
śniadanko okazało się smakowite. Wypiliśmy lampkę szampana na toast, były pyszne
 placki (autorstwa Zosi Czarnowskiej i
Wiesi Suszek), a p. Radosława poczęstowała nas rozmaitościami garmażu.

Kupała po kociewsku

Pojechelim bez las, jak powiadajo, „dzie diabół ma młode”,bez jake wertepy, obsiane zbożym pola, co modre sia robjyli od modraków, sztrekami polnymi jaż na plac, dzie obaczylim ognisko. To szła pomaluśku najkrótsza noc w roku! Zawdy o ty porze ruchelim sia ze swojich chałupów, co by sia trocha poweselić. Usz od ryna bylim w ogrodzie czy na łónkach, pozbjyrać para ksiatków i pletlim wianuszki. Co jedna to mniała bardzi wymiślny, jak te panny, co kediś w ciamnym lesie chcieli znalyźć ksiat paproci, a tak rychtych, najwianksza mniyłość! Z komory wynieślim najlepsze łakocie, kuchy sia rumnieniyli w piekarniku, bo ślim śwantować Noc Kupały. Tam tysz cicho płynie sobie rzyczka Wda, co na ni blyskajó fale i cicho sobie szumni. Z jedny i drugi stróny rozcióngeli sie łónki kwiecia pełne. Przyszed czas, że te nasze wianuszki cisnylim w ta woda. Popłynyli razym z naszymi marzyniami i śpsiywaniym i jano mrugeli małym śwatełkym w środźku. Było nas tam walnych ludziów i jako patrzylim „młodych od diabła” nie widzielim. Dało widać samo dobro i wiela uciechy. Para Janeczków i Janów raczyło nas imieninowym poczanstunkym i smakowitymi nalywkami. Śród taki wesołości zawarczał autobus, co rad niy rad zabrał nas do dóm!

Zebranie Zarządu 29.06

Zwyczajowo w ostatni wtorek miesiąca Zarząd spotkał się, by podsumować minione imprezy oraz nakreślić  plan na okres lipca i sierpnia. Zależy nam na tym, by jak najpełniej wykorzystać okres towarzyskiego rozluźnienia.

Powoli kształtują się pomysły wycieczkowe na jednodniowe wyjazdy. Najprawdopodobniej będzie to wypad do Kurnika i Rogalina. Wszystko zależy od sytuacji pandemicznej i tego co i w jakich kosztach uda się zorganizować.  O szczegółach będziemy informować różnymi drogami przekazu. Bądźcie czujni!

Na drugą
połowę sierpnia planujemy spotkanie w ramach Święta Seniora. Przyspieszamy datę
(która zwykle przypadała w październiku), by ominąć ewentualne ograniczenia pandemiczne.

Wizyta w Cieciorce

W czwartek, 24 czerwca mieliśmy okazję  wziąć udział w bardzo sympatycznym spotkaniu, bowiem otrzymaliśmy zaproszenie na uroczystość otwarcia filii Środowiskowego Domu Samopomocy w Cieciorce.

Impreza, na
którą przybyło wielu zaproszonych gości, 
rozpoczęła się wspaniale przygotowanym 
występem bywalców ŚDS. Były śpiewy solowe i chóralne, były recytacje.
Wykonawcy pokazali się z jak najlepszej strony, wykazując się ogromnym
zaangażowaniem, tak że występ wszystkim się nadzwyczaj podobał i stał się
powodem wielu wzruszeń.

Po występie artystycznym
kier. ŚDS p. Iwona Ciemińska  w kilku
słowach opowiedziała, jak doszło do powstania filii w Cieciorce, a następnie zgromadzeni
goście gratulowali osiągnięcia i składali życzenia wielu sukcesów w pracy
filii.

Ważnym
momentem uroczystości było poświęcenie nowej placówki i  niedawno nabytego autokaru do przewozu
pensjonariuszy ŚDS. Aktu tego dokonał  proboszcz
Parafii Kaliska ks. Józef Słupski wespół z proboszczem Parafii Piece ks.
Bogdanem Kozłowskim.

Następnie
wszyscy zgromadzeni zostali zaproszeni na poczęstunek. Na początek raczyli się
wspaniałym tortem, a potem skorzystali z oferty szwedzkiego stołu, którego
oferta była nadzwyczaj bogata.

Dziękujemy
za zaproszenie i jeszcze raz życzymy, by pobyt w placówce dla wszystkim był
czasem pełnym radości, zadowolenia i realizowania swoich marzeń.

Noc Kupałowa

W wigilię św, Jana, w sobótkową „prawie noc” wybraliśmy się do Czarnego. Obok Gogolinka to nasze ulubione miejsce integracyjnych spotkań. Wokół piękna przyroda, spokojnie meandrująca Wda, cudowna cisza, daleko od wdzierającej się gdzie indziej  cywilizacji i przemiła obsługa p. Cieplińkiej i Jej ekipy.

Autobus p.
Andrzeja, który wiózł nas na miejsce, był pełniutki, a nie zabrakło też tych,
którzy dojechali swoimi samochodami, tak że było nas naprawdę sporo ( co bardzo
raduje Zarząd) Pomieszczenie świetlicowe wypełniło się po brzegi. Na polanie
paliło się ognisko, kiełbaski (jak zawsze dostarczone przez Elę Adamowską)przyrumienione
jęzorami ognia smakowały pysznie, chleb, przyprawy i naczynia jednorazowe
dowiozła Lucynka, więc nie było problemów ze zmywaniem. Pani Martyna zapewniła
kawę, herbatę i napoje zimne. Poza tym każdy był super przygotowany kulinarnie,
stoły pełne były wszelakiego jadła i napitków. Zestaw muzyczny przygotowany
przez Felka  porywał do tańca. Kto nie
czuł się na siłach, miał okazję do pogadania, radowania się obecnością
koleżanek i kolegów.  
Gwoździem imprezy było, oczywiście, puszczanie wianków. Rzeka Wda świetnie się do
tego nadaje. Przespacerowaliśmy się na mostek, by patrzeć, jak nasze wianki
powoli płyną sobie w dal, ku nieznanemu. Ciekawe dokąd też dopłynęły i kto miał
okazję je oglądać?!

Godziny
spędzone w Czarnem były czasem pełnego relaksu, oderwania od spraw domowych i
wszelkich kłopotów, radosnym, odprężającym, spędzonym pośród bliskich
znajomych.

Archiwa

Odwiedziny

Darmowy licznik odwiedzin