Get Adobe Flash player

Monthly Archives: wrzesień 2023

Święto Seniora tuż-tuż

Po wyjazdach na Podlasie i do Łeby czeka nas kolejna atrakcja.

Tegoroczne Święto Seniora planowane jest na 5 października w Twojej Chacie. To duża impreza i wymaga specjalnych środków. Łączymy finanse z Urzędu Gminy, nasze stowarzyszeniowe zasoby, a także Państwa dodatkową składkę w wysokości 30 złotych.

Zaczynamy o godzinie 16-ej. Przewidziany jest obiad, kawa, herbata, ciasta, przekąski i barszcz. Do tańca zagrają nam p. Dorota i p. Zbyszek.

Wkrótce otrzymają Państwo imienne zaproszenia. Bardzo prosimy o potwierdzenie – do 30-ego września – obecności na imprezie oraz wpłaty w/w składki. Informację i wpłaty przyjmować będą Ela Pasterska i
Lucyna Kawecka.

ŁEBA

Autobus do Łeby 15 września zostanie podstawiony o godz. 8.30.

Koncert w katedrze

30 sierpnia melomani pojechali na ostatni w tym sezonie koncert do pelplińskiej katedry. W trakcie występu wysłuchaliśmy dzieła p. Gedymina Grubby (którego gościliśmy swego czasu w Kaliskach) w wykonaniu Orkiestry Filharmonii Częstochowskiej oraz Chóru Filharmonii Częstochowskiej „Collegium Cantorum”. Towarzyszyli im soliści p. Anita Rywalska-Sosnowska ( też odwiedziła Kaliska) i p. Marek Piekarczyk.

Zainteresowani na pewno znajdą szczegóły na stronach
internetowych.

Zebr. Zarządu, 29 sierpnia

Głównym tematem spotkania była organizacja Święta
Seniora. Wstępnie ustalono termin na 5 października, godzina 16.00 w Twojej
Chacie.  Szczegóły poznamy  po spotkaniu z p. Wójtem i menedżerem lokalu.

Wyprawa na Podlasie w terminie od 7 do 10 września.
Wyjazd o godzinie 6.00.

Weekend w Łebie, zgodnie z ustaleniami od 15 do 17 września. Planowany wyjazd autokarem na godzinę 8.30, jak zawsze z przystanku PKS. Zakwaterowanie w pensjonacie Wilk, wyżywienie we własnym zakresie.

Pobyt w Kołobrzegu między 7 a 14  października. Szczegóły podamy w późniejszym
terminie.

W Bartlu zawsze miło

Nie zdążyliśmy się dobrze rozlokować, a już przyjechał p. Adam z nęcąco pachnącym ładunkiem w samochodzie. To, oczywiście, pieczeń dzicza z gruszkami, do tego kasza i surówki. Od razu utworzyła się kolejka złaknionych smakoszy. Rozkładanie jadła na talerze przebiegało szybko i sprawnie z pomocą naszych kolegów: Andrzeja i Zbyszka. Przez dłuższy moment przy stołach panowała cisza, gdy z namaszczeniem konsumowaliśmy zaserwowane  pyszności.

Część biwakowiczów ulokowała się pod daszkiem, część
wybrała stoły na świeżym powietrzu.

Nasyceni posiłkiem poddaliśmy się pogodnemu
nastrojowi, czemu sprzyjało ciepłe, słoneczne popołudnie.

Nasza zaprzyjaźniona wokalistka, pani Dorotka na koniec uruchomiła aparaturę, pięknie nam grała i śpiewała. Z początku niemrawo, a potem z coraz większym animuszem ruszyliśmy w tany.

Archiwa

Odwiedziny

Darmowy licznik odwiedzin