Get Adobe Flash player

Ogólne

Spotkanie Zarządu 19.10

Członkowie Zarządu spotkali się kilka dni temu, by – jak co miesiąc – omówić bieżące sprawy.
1. informujemy, że nasze spotkania z grami ostatecznie będą się odbywać w czwartki, niezmiennie od 17-ej do 20-ej. Prosimy, by przychodziły osoby, które w danej chwili czują się zdrowe, bez katarów, kaszlu i innych infekcji. Dla dobra nas wszystkich.
2. znamy już termin spotkania opłatkowego, które ma się odbyć 16 grudnia o godz. 14-ej.
3. w sobotę 23 br w GOK-u odbędzie się wernisaż prac mieszkańców naszej Gminy. Zapraszamy do przyjścia, tym bardziej, że wystawia swoje prace wielu członków naszego Stowarzyszenia.

30 września – kierunek Wdzydze

Jezioro Wdzydze – LOT Serce Kaszub

Pisząca te słowa – z przyczyn rodzinnych – nie mogła, niestety, być obecna na ostatniej naszej wyprawie stateczkiem po Jeziorze Wdzydzkim.  Czego szczerze żałuje. Nie mniej wróbelki ćwierkały, że wycieczkę należy uznać
za udaną i nawet pogoda jak na koniec września była wspaniała.

Obecnym i tym, którzy z różnych przyczyn, w niej nie uczestniczyli, przypominam, że głównym celem wyjazdu był rejs statkiem. Wycieczkowicze-62 osoby- udali się więc do Wdzydz Kiszewskich i tam wsiedli na pokład. W około godzinnym rejsie opłynęli wodami jeziora wyspę Duży Ostrów, a następnie mieli okazję obejrzeć szeroką panoramę jezior z wieży widokowej. Jest to dodatkowa atrakcja tych wód, gdyż z góry rozciąga się piękny widok na cztery sąsiadujące ze sobą akweny, jeziora: Wdzydze, Radolne, Gołuń, Jelenie,  układają się na kształt krzyża (warto też wspomnieć, że Zespół Jezior Wdzydzkich Kaszubi określają mianem „Morza Kaszubskiego”).

Impreza zakończyła się odpoczynkiem połączonym z pysznym obiadem
w Starych Polaszkach.

Wycieczkę zorganizowała i nad całością czuwała kol. Elżbieta Adamowska

Wyprawa na Wdzydze

Przypominam o mającej się odbyć 30 września wycieczce na Wdzydze. W planie przede wszystkim rejs stateczkiem po jeziorze.

Wyruszamy o 8.30 z przystanku PKS. Ponieważ chętnych jest wielu, część z nas pojedzie samochodami prywatnymi.

Koszt wyprawy to 32 zł.

Sierpniowa wycieczka

Rogalin i Kórnik. Cóż to takiego i gdzie?! Ano, dwie piękne rezydencje położone w Wielkopolsce. W tamtych stronach byliśmy już niejednokrotnie, żeby chociażby przypomnieć wyprawę do Biskupina czy na Ostrów Lednicki.

Tak więc 3 sierpnia po trzygodzinnej podróży trafiliśmy do Rogalina, zabytkowego zespołu pałacowo-parkowego hrabiów Raczyńskich. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od wizyty w powozowni, sporym pomieszczeniu, w którym zgromadzono kilkanaście pięknych powozów: karet, bryczek, wolantów, sań…
Następnie – podzieleni na grupy i z maseczkami na twarzach – obejrzeliśmy wraz z przewodniczką pałacowe wnętrza; salę balową, pokoje sypialne, pokój jadalny, zbrojownię.  Już samodzielnie wstąpiliśmy do położonej obok pałacu galerii malarstwa, a kto miał ochotę pomaszerował parkiem do słynnych rogalińskich dębów.

Po krótkim oddechu pojechaliśmy do Kórnika. Zamek, do którego się udaliśmy, to z kolei zabytkowa rezydencja historycznych rodów Górków i Działyńskich. Z towarzyszeniem przewodnika przeszliśmy przez liczne, świetnie zaaranżowane zamkowe sale: sień, salę jadalną, salon, imponującą Salę Mauretańską … Poznaliśmy oblicze i historię słynnej kórnickiej Białej Damy. Z licznych portretów, umieszczonych na ścianach zamkowych komnat,  spoglądali na nas szacowni przodkowie tamtejszych  rodów.
Niestety, nie starczyło już czasu, by pospacerować po Arboretum Kórnickim.

Po krótkim
odpoczynku ruszyliśmy w drogę powrotną. Nadwątlone wędrówką siły fizyczne
wzmacniliśmy w przydrożnym barze w okolicy Bydgoszczy. Wcześniej zamówiliśmy
tam obiadek, więc obsługa przebiegła sprawnie i szybko.

Z myślą o Wielkanocy

Państwo Grażyna i Tadeusz Leśnikowie znaleźli świetny sposób na odpoczynek i wyciszenie. To haft krzyżykowy. W tej technice stworzyli wiele prac (niektóre pokaźnych rozmiarów) o tematyce sakralnej.
Myślą także o czasie bieżącym i już pilnie przygotowują się do Wielkanocny, dzięki czemu powstała piękna kolekcja dekoracji świątecznych.
Zdjęcia pozostałych prezentowanych prac znajdziecie, oczywiście, w galerii.

„Teraz mam czas”

Dziś swoje prace przedstawia Basia Mania. Powołując się na jej własne słowa: „lubię to robić od zawsze, tylko teraz mam więcej czasu”. Jak pokazują, nadesłane przez Basię, zdjęcia, rękodzieła charakteryzują się różnorodnością tematyczną.

(Nawiasem mówiąc, dodatkowy wolny czas, to jest coś co w dobie pandemii możemy uznać za błogosławieństwo losu).

Krzyżyki, krzyżyki, krzyżyki…

Małgosia Pozorska tworzy piękne kompozycje za pomocą haftu krzyżykowego. Precyzyjne wykonanie sprawia, że na pierwszy rzut oka trudno odróżnić jej krzyżykowe obrazy od malarstwa.
Praca to żmudna, tym trudniejsza im większy format wzoru, ale, jak widać, Małgosi to nie zniechęca.

Ewa i jej druty

Pani Ewa Zdrowowicz najlepiej czuje się z drutami, robiąc wiele pięknych rzeczy, szczególnie dla dzieci. Mimo że dziecięce ubranka są niewielkich rozmiarów, ich wykonanie wymaga wiele godzin pracy.
Ewa równie dobrze radzi sobie z szydełkiem.

Aniołki, dzwonki, serwetki…

Krysia Winnicka od dawna swój wolny czas poświęca różnym dziedzinom rękodzieła. Spod jej rąk wychodzą piękne rzeczy zrobione m.in na szydełku.

Ostatnio p. Krysia, zauroczona zimowym krajobrazem i aby mieć później dowód, że w 2021 była prawdziwa zima, robi stosowne zdjęcia.

Rower to jest to!

Bożena Cieślińska to zapalona cyklistka. Rower to Jej żywioł. W każdej wolnej chwili i gdy pogoda dopisuje wsiada na rower i jeeedzie!

W sezonie robi niezliczoną ilość obrotów kółkiem. Niedowiarkom pokazuje roczne zestawienie przejechanych kilometrów; w 2020 to przeszło 3200.

Archiwa

Odwiedziny

Darmowy licznik odwiedzin