Get Adobe Flash player

Imprezy

Słonecznik dla Danusi

W sobotę, 29 sierpnia odbyło się wręczenie nagród Kaliskiego Słonecznika za 2019 rok. Zarząd Stowarzyszenia otrzymał zaproszenie i wziął udział w uroczystości.
Szczegóły spotkania i nazwiska laureatów możecie Państwo znaleźć na innych stronach gminnych. My natomiast z przyjemnością informujemy, że jedną z laureatek została nasza koleżanka Danuta Miszewska.
Danusia, poza swoją działalnością zawodową, prowadzi za darmo księgowość Stowarzyszenia. Fakt ten jest nie do przecenienia, gdyż tego rodzaju zajęcie niesie ze sobą dość spore koszty.

Dziękujemy Danusi i gratulujemy wyróżnienia.

Letnie biesiadowanie

20 sierpnia  po południu, mimo obaw związanych z koronowirusem,
spotkaliśmy się w Bartlu Wielkim. To już wieloletnia tradycja i trudno nam było
o tym zapomnieć. Niestety, tym razem musieliśmy zrezygnować z pieczonego
dziczka, ale była kiełbaska z rusztu sfinansowana z naszego funduszu. Poza tym
nie zabrakło innych smakowitości przygotowanych we własnym zakresie.

Dla pełniejszego bezpieczeństwa przenieśliśmy się na powietrze. Pod pięknymi wieloletnimi drzewami, rosnących nieopodal zabudowań, biesiadowało się bardzo przyjemnie, tym bardziej że pogoda dopisywała. Nie zabrakło też śpiewów i tańców. Wszystko, jak zwykle, w atmosferze radości i ogólnej wesołości.   

O turnieju boule we Franku słów kilka

Nasze rekreacyjno-sportowe spotkanie doszło do skutku. 30 lipca, przy sporej frekwencji (30 osób),  rozegraliśmy turniej boule. Pogoda była w sam raz, nie za ciepło i nie za zimno. Humory dopisały, a i ochota do zabawy była wielka. Nic dziwnego- po tak długim okresie niewidzenia się.

Do turnieju przystąpiło 7 par chętnych. Gra potoczyła
się gładko pod fachowym okiem doświadczonych graczy: Jurka, Mietka i Felka,
którzy sprawowali opiekę nad całkowitymi nowicjuszami.

W wyniku zażartej walki lista zwycięzców ukształtowała
się następująco:

I m. Mietek Dombkowski i Andrzej Dziemiński

II m. ex aequo  Franek Konopacki i Grażyna Leśnik oraz Felek
Światczyński z Ireną Konopacką

III m. Krysia Winnicka i Basia Ossowska

Laureaci otrzymali w nagrodę talony zakupowe,
sfinansowane ze środków naszego Stowarzyszenia.

Wzorem ubiegłych lat, turniejowi towarzyszył
poczęstunek w postaci kiełbaski z rusztu (i co tam kto jeszcze przyniósł).
Krysia Skórczewska zaskoczyła wszystkich przepysznym, świeżutkim  plackiem.

Korzystając z licznie zgromadzonych, dołączyliśmy do akcji charytatywnej, zbiórki pieniędzy na rzecz małego Olka. Wykonaliśmy więc serię przysiadów i zebraliśmy kwotę 410zł. Z naszych pieniążków trochę dołożyliśmy i wysłaliśmy okrągłą sumkę 500zł.

Podsumowując: impreza ze wszech miar udana.

Przy okazji dziękujemy p. Przemkowi Janickiemu za zmontowanie nagranego filmiku, tak by go można było umieścić na Facebooku.

W tanecznym rytmie

Nowy rok
zaczęliśmy bardzo przyjemnie od koncertu Sylwester
na bis
w Teatrze Muzycznym w Gdyni  (17
stycznia). Spektakl  trwał prawie 3
godziny. W pierwszej części mieliśmy okazję posłuchać polskich przebojów z lat
60-tych. Łza się w oku kręciła, serce biło jak szalone, gdyśmy słuchali
przebojów Czerwonych Gitar, Niebiesko-Czarnych, Breakoutów, Skaldów, Filipinek,
Niemena. Wszystkie tak dobrze nam znane, przenosiły wspomnieniami do lat
młodości. Czy  więc można się nie
wzruszyć?!
Po przerwie zagrały rytmy Latino. Było tango, pasodoble, samba, rumba. Żywo,
energicznie, ogniście! Nogi rwały się do tańca, ale cóż…przestrzeń ograniczona.
Koncert uświetniły, podobnie jak w ubiegłym roku,  występy akrobatyczne. Wystąpił  Zespół i Orkiestra Teatru Muzycznego oraz
Akrobatyczny Teatr Tańca Mira Art.

Przyjemności
muzyczne, kinowe, teatralne… zapewnia nam kol. Felek Światczyński, który zwykle
wyszukuje ciekawe oferty i rezerwuje bilety oraz kol. Lucynka Kawecka, która zamawia
pojazd i zbiera pieniążki.

Pa, pa Stary Roczku!

No i mamy 2020 rok. Ciekawe, co nam przyniesie? Ile w tym będzie dobra, a ile złych, przykrych chwil? Tego, niestety, a może na szczęście, nikt nie wie. 

Póki co,
sięgnijmy pamięcią do minionych ostatnich tygodni, by przypomnieć sobie, co się
wówczas wydarzyło. A działo się niemało! Końcówka listopada i cały grudzień
obfitowały w wiele atrakcji, przyjemnych i satysfakcjonujących zdarzeń.

29 listopada
bawiliśmy się na zabawie andrzejkowej. Zorganizowaliśmy ją po raz pierwszy od
kiedy tworzymy Stowarzyszenie. Kto wziął udział w tej imprezie, to wie, że było
wesoło, muzycznie i tanecznie. Tak bardzo zabawa podobała się uczestnikom, że w
konsekwencji powstała myśl, by to powtórzyć w wieczór sylwestrowy.

W tydzień po andrzejkach, 7 grudnia  przedstawiciele Zarządu – w trakcie podniosłej uroczystości, jaka odbyła się w Centrum Solidarności w Gdańsku – odebrali wspaniałe wyróżnienie dla naszego Stowarzyszenia. Nagroda nosi nazwę Bursztynowego Mieczyka im Macieja Płażyńskiego. Bursztynowy Mieczyk ma bardzo godnych partnerów, są to Wojewoda Pomorski, Samorząd Województwa Pomorskiego, Marszałek Senatu RP, Akumulator Społeczny, i in. Ranga jest więc wysoka, tym bardziej możemy być dumni z tego, że nasze, działające na obrzeżach województwa, Stowarzyszenie znalazło się w gronie wyróżnionych. Nagroda jest nie tylko prestiżowa. Łączy się z nią konkretna kwota pieniężna, 2000zł. Będziemy radzić, jak ją, dla wspólnego dobra, spożytkować.

Na koniec kilka słów o sylwestrowej nocy. Spora grupa chętnych do zabawy zabrała się w Domu Strażaka, by tam w gronie koleżanek i kolegów pożegnać odchodzący rok i powitać nowy 2020. Zabawa rozpoczynała się o 20, ale wiadomo, że organizatorzy musieli przyjść wcześniej, by wszystko przygotować. Na stołach pojawiły się wypożyczone z GOK obrusy, a potem na nich znalazło się przyniesione z domu jedzonko. Niejedna restauracja pozazdrościłaby tego bogactwa menu, niczego tam nie brakowało! Organizatorzy zapewnili gorące napoje, kawę, herbatę. Andrzej dzielnie kelnerował, o muzykę zadbała Ania Szarafin, która też czynnie wsparła organizację imprezy.

Wszystkim tym, którzy w ciągu całego roku pomagają Zarządowi w realizacji wszelkich zdań serdecznie dziękujemy. Sami, bez  Waszej pomocy, Kochani,  nie dalibyśmy rady!

Znalezione obrazy dla zapytania buziak

Sami Swoi i my

Sami Swoi
–  w tym roku była XIX edycja tej
imprezy. Spotkanie bardzo udane, miła atmosfera, dobra organizacja, ciekawy
koncert zespołu „Zdążyć przed Północą”. Trio muzyczne grające fajną klubową
muzykę z mądrymi tekstami. Sporo chętnych do wzięcia udziału w wernisażu.

Wędrując po sali,
przeglądając kolejne ekspozycje nie trudno zauważyć, jak wiele z naszych
Seniorek coś tworzy; decoupage, malarstwo, szycie, szydełkowanie… Wspaniała
sprawa, że mamy tyle utalentowanych członkiń! A to na pewno nie koniec, nie
wszyscy bowiem zdecydowali się na pokazanie w tym roku swoich prac. No, i
czekamy na naszych panów!

Warto, przy okazji poniedziałkowych zakupów,  wstąpić do GOK-u i podziwiać prace, które wystawiły koleżanki:  Gienia Filcek, Teresa Głodek, Krysia Kulas, Grażyna Lipska, Terenia Łasicka, Ela Pasterska, Basia Płonka, Wiesia Suszek, Krysia Winnicka, Ewa Zdrowowicz, Kornelia Ziółkowska (kolejność alfabetyczna).

Święto Seniora

       5 października, ok. godziny 14-ej.  Pogodna, słoneczna,  ale  nieco chłodna jesienna sobota. Zmierzam do Gminnego Ośrodka Kultury
w Kaliskach. Na ulicach spokój, minęła pora targowa, więc tylko z rzadka spotykam przechodniów, czasami przejeżdża jakiś samochód.

      Wchodzę do budynku, rozbieram się w szatni, kieruję się na salę. W środku prawie wszystkie miejsca zajęte przez koleżanki i kolegów, którzy przybyli na uroczystość Święta Seniora. Jest też już bez mała cały Zarząd. Powoli schodzą się zaproszeni goście. Robi się coraz szumniej i gwarniej. Także w kuchni praca idzie pełną parą. Pani Iwonka z córką i Andrzejem czuwają, żeby podać na czas kawę i herbatę.

Sala specjalnie przygotowana do uroczystości. Zadbał o to Zarząd wraz
z wolontariuszami: Danusią, Grażynką i Edwinem.  Od rana nakrywali stoły, ustawiali ciasta, owoce, dekorowali  wrzosami i świecami, dbając  
o jednolity i estetyczny wystrój.
Na scenie widzę  rozstawioną aparaturę dyskotekowa. Tego dnia będzie nam towarzyszył muzycznie didżej p. Jarosław Pliszka.

     Kilka minut po 14-ej, gdy zjawiają się wszyscy, którzy mają ochotę świętować, głos zabiera Prezes Stowarzyszenia Elżbieta Pasterska. Wita serdecznie przybyłych gości i członków naszej wspólnoty. Następnie przedstawia merytoryczne sprawozdanie z działalności Zarządu za okres minionych od stycznia miesięcy. Po niej sprawozdanie finansowe odczytuje Skarbnik Lucyna Kawecka. Ja w tym czasie fotografuję przebieg imprezy.
W dokumentowaniu spotkania towarzyszy mi wyjątkowo p. Przemysław Janicki, który kamerą nagrywa całość.

     Po tych formalnościach nadchodzi czas
przeznaczony dla Gości. Jako pierwsi życzenia składają Wójt Gminy p. Sławomir
Janicki i Przewodniczący Rady Gminy, p. Zbigniew Szarafin. Słyszymy wiele
ciepłych słów pod adresem Zarządu i wszystkich zgromadzonych.  Pada też obietnica dodatkowych funduszy na działalność
KSS w roku przyszłym. Ta deklaracja spotyka się z powszechnym aplauzem sali.
Zarząd już myśli, jak te dodatkowe pieniądze spożytkować. Z równie serdecznymi
życzeniami zwracają się do zebranych pozostali goście: Kier. ŚDS p. Iwona
Ciemińska, Kier. GOPS-u p. Monika Szmaglińska, Radny Powiatowy p. Leszek
Burczyk, Dyr. ZSP p. Adam Lewandowski oraz Sołtys Kalisk p. Kazimierz Głodek.
Życzeniom towarzyszą upominki i piękne bukiety kwiatów.

     Część oficjalną kończy wręczenie specjalnych upominków przygotowanych przez Zarząd dla naszych Super Seniorów, czyli osób
w wieku 80 lat i powyżej.

I w tym momencie zaczyna grać muzyka, a na stoły „wjeżdża” zupa gulaszowa (oprawa cateringowa p. Martyny Cieplińskiej). Zadowoleni
i posileni ruszamy w tany. Nikt się nie oszczędza i wkrótce „cała sala tańczy”. Bawimy się świetnie, godziny mijają niepostrzeżenie. Co jakiś czas  opuszczają nas ci, którzy czują się zmęczeni, a do końca, jak zwykle,  pozostają najwytrwalsi miłośnicy zabawy.

Wędrując po Kaszubach

Czas wakacyjny zakończyliśmy bardzo udaną wycieczką na Kaszuby.
W czwartek, 29 sierpnia najpierw pojechaliśmy do miejscowości
o intrygującej nazwie Strysza Buda. Tam spędziliśmy kilka bardzo przyjemnych godzin. Rozpoczęliśmy od zwiedzania parku miniatur. Na niewielkiej właściwie przestrzeni mogliśmy oglądać miniatury słynnych budowli Pomorza, Polski i świata: pomniki, kościoły, pałace, warownie… Na terenie parku obejrzeliśmy też obiekty w rozmiarze XXXL, głównie owady
i ptaki  (rozmieszczone w cieniu drzew) oraz ekspozycję kultowych samochodów. Wyjątkową atrakcją Parku jest też autentyczny egzemplarz samolotu Tupolew.
Zwiedzaliśmy sobie Park nieśpiesznie, rozkoszując się pogodą, spokojem, możliwością odpoczynku w miejscowych barkach.

Posileni i
napojeni pojechaliśmy do Sierakowic. Tam zwiedziliśmy urokliwy drewniany
kościółek w Św. Marcina oraz stojący nieopodal ceglany kościół. Na terenie
Parku Ośmiu Błogosławieństw umiejscowiony został Ołtarz Papieski przeniesiony
spod Pelplina. Tam zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie i odśpiewaliśmy pieśń
Barka.

Wycieczkę
zakończyliśmy wizytą na kościerskim rynku.  Spacerując po ryneczku obejrzeliśmy pomnik
legendarnego Remusa, który wprost z kaszubskich podań przeniósł się na rynek i
ze swojej nieodłącznej taczki sprzedaje regionalne przewodniki.

Uczta w Bartlu

8 sierpnia po południu spotkaliśmy się w Bartlu Wielkim. Tradycję tych spotkań, z wielkim powodzeniem,  kultywujemy już od wielu lat. Od trzech – z pysznym jedzonkiem, którego główną atrakcją jest dzik. Nieodmiennie serwowany przez pana Adama. Tym razem mięsko podano z kaszą gryczaną i surówkami. Pozostałe menu każdy z biesiadników przygotował we własnym zakresie.

Usatysfakcjonowani
przepysznym posiłkiem, porwaliśmy się do zabawy. Były tańce, śpiewy, ogólna
wesołość. Dobry humor nie opuszczał. Nie zaszkodził się ani popołudniowy
deszczyk, ani burza z piorunami, która rozpętała się pod wieczór. Za to
mieliśmy okazję podziwiać przepiękną tęczę, która specjalnie dla nas rozpięła
się na nieboskłonie.

Otoczenie bartlowskiej gawry jest urokliwe. Wokół pola, pastwiska z pasącymi się krówkami, w oddali lasy. Na podwórzu wspaniałe, wieloletnie drzewa. Widoki dodatkowo wzbogaciły przepiękne rzeźby, które powstały w czasie niedawnego pleneru artystów malarzy i rzeźbiarzy. Warto przejechać się do Bartla Wielkiego, żeby je obejrzeć.

Dziękujemy p. Bogusi Nierzwickiej, która okazała nam daleko idącą pomoc.

Turniej boule rozegrany

Tym razem pogoda nie sprawiła nam psikusa i zapowiadany turniej się odbył 3 lipca. Na boisku we Franku zebrała się około trzydziestoosobowa, chętna do zabawy, grupa naszych członków.

Na początek pięć zespołów graczy przystąpiło do walki, po czym bawiliśmy się przy ognisku.

Wyniki rozgrywek przedstawiają się następująco:
I m. – Mietek Dombkowski i Andrzej Ostanówka,
II m. – Renata i Czesław Prabuccy,
III m. – Tolek Juszczyński i Franek Konopacki,
IV m. – Krysia Kulas z Krysią Winnicką oraz Felek Światczyński ze swoją kuzynką.

Odwiedziny

Darmowy licznik odwiedzin