Get Adobe Flash player

Imprezy

Kupałowa noc

Lekkie przerażenie owładnęło naszym Zarządem (21 czerwca), gdy w gościnnym ośrodku pp. Cieplińskich pojawiła się blisko siedemdziesięcioosobowa grupa chętnych do zabawy. Gdzie ten tłum pomieścić?! Ale, niewiele się namyślając,  szybko się zorganizowaliśmy, pojawiły się stoły i krzesła – wszystko, co potrzebne by rozpocząć sobótkowe świętowanie.

W strojach – poza wiankami – dominowały kolory biały i czerwony. Nasze Stowarzyszenie dołącza się do ogólnopolskich obchodów ważnej rocznicy 100-lecia odzyskania niepodległości Polski. Zaakcentowaliśmy tę rocznicę nie tylko strojami, ale też krótkim montażem słowno-muzycznym, przypominającym najistotniejsze fakty z 123-letniej niewoli Polski pod zaborami. Była więc mowa o powstaniach, Napoleonie Bonaparte Piłsudskim i jego roli w wyzwoleniu. Pośpiewaliśmy wspólnie dawne, ale świetnie nam znane, pieśni: Bywaj dziewczę zdrowe, Jak to na wojence, Rota… . Ten punkt programu okazał się podniosły i wzruszający.

A potem ruszyliśmy do zabawy. Były śpiewy, tańce, hulanki i swawole. Jak to w naszym gronie. Dołączyła do nas przemiła gromadka gości ze Starogardu Gdańskiego. Szybko okazało się, że nie są oni nam tak całkiem nieznani. Wszystko to odbywało się wśród ogólnego śmiechu i radości. Miłym akcentem było pojawienie się na stole wielkiego tortu. A to za sprawą Ali Jutrzenki-Trzebiatowskiej, która miała taką potrzebę, by wspólnie z innymi obchodzić swoje imieniny.

Zwieńczeniem zabawy było, oczywiście, puszczanie wianków na wodę. Wianki   zachwycały nie tylko wyglądem, ale i niecodziennymi rozwiązaniami technicznymi.   Ciekawe, jak daleko popłynęły?

Zarząd dziękuje za obecność, dobrą atmosferę i pomoc.

 

Następna nasza impreza to wyjazd do Muzeum Solidarności do Gdańska, 17 lipca; odpłatność 35zł.

Super Senior Wirty`18

Od rana zapowiadał się udany dzień. Świeciło słońce, było ciepło. Radowało to szczególnie  Zarząd, gdyż na środę, 16 maja zaplanowany był wyjazd do Ogrodu dendrologicznego w Wirtach  na doroczną majówkę dla szacownych Super Seniorów naszego Stowarzyszenia.
Wyjechaliśmy z Kalisk o 10-tej i po kilkudziesięciu minutach dotarliśmy na miejsce. W imieniu Arboretum przywitał nas p. Jakub Piechowiak, który dyskretnie cały czas sprawował nad nami pieczę.

Przed budynkiem edukacyjnym, w którym się rozlokowaliśmy, już płonęło ognisko, więc nie zwlekając zabraliśmy się do smażenia kiełbasek. Tu głównie wykazali się nasi panowie. Panie w tym czasie błyskawicznie podały herbatę. Rozmawiając, wśród żartów i śmiechu, spokojnie spożywaliśmy biwakowy posiłek.

Potem na naszych Gości czekała niespodzianka: pracownicy Arboretum zorganizowali objazd po Ogrodzie  meleksem. Przejażdżka była bardzo atrakcyjna, tym bardziej że uzupełniona ciekawą opowieścią fachowca. W tym samym czasie urządziliśmy „sesję fotograficzną” z rododendronami i azaliami w tle. Te imponujące krzewy były akurat w pełnym rozkwicie. Feeria barw aż prosiła o uwiecznienie w kadrze.

Po przejażdżce przygotowaliśmy podwieczorek. Była kawa i ciasto upieczone przez nasze koleżanki: Basię Beling i Elę Pasterską. Po czym nadszedł czas na gwóźdź programu: w imieniu Stowarzyszenia posadziliśmy w Arboretum drzewko z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Pracownicy Ogrodu wyznaczyli miejsce sadzenie i przygotowali piękną jodełkę. Na wypisanym wcześniej Akcie posadzenia podpisali się wszyscy uczestnicy majówki wraz z leśniczymi. Akt ten, umieszczony w butelce, zakopany został wraz z drzewkiem. Moment sadzenia był doprawdy bardzo podniosłą chwilą! Każdy chciał mieć w tym udział, w związku z czym łopata przechodziła z rąk do rąk.

Na koniec były jeszcze śpiewy i tańce, a wreszcie przyjechał po nas autobus p. Andrzeja i trzeba było wracać.

Impreza nadzwyczaj się udała i to głównie za sprawą p. Kornelii Ziółkowskiej, która była w stałym kontakcie z leśnikami Arboretum. Zaplanowała  i przygotowała atrakcje spotkania na tip-top. Podziękowaliśmy więc naszej Koleżance (która również zalicza się do grona Super Seniorów jako 85-latka!) z całego serca i wręczyliśmy Jej upominek od Zarządu.
Bez Pani, Pani Kornelio, na pewno nie byłoby tak  wspaniale.

Dziękujemy również Dyrekcji Ogrodu i panom leśniczym za wielką otwartość, życzliwość i gotowość niesienia pomocy.

Część zdjęć autorstwa p. Magdaleny Apostołowicz. Dziękujemy za udostępnienie.

Jak było w Gdańsku?

Nadeszła pora na pierwszą tegoroczną wycieczkę. Wiosenna wyprawa do Gdańska minęła tak szybko jak podmuch wiosennego wiaterku.

Wyruszyliśmy o 8-mej rano i w niecałe dwie godziny dotarliśmy pod mury Muzeum II Wojny  Światowej, którego zwiedzanie było naszym głównym celem.

Z holu Muzeum zjechaliśmy 3 piętra w dół. Tam zaopatrzyliśmy się w stosowne bilety (choć tego dnia wstęp był darmowy) i rozpoczęliśmy zwiedzanie. Oglądaliśmy ekspozycje rozmieszczone w wielu bardzo ciekawie urządzonych salach. Trwało to dość długo, gdyż ogrom nagromadzonych materiałów wymagał skupienia i czasu. Tematycznie wystawa główna jest opowieścią o tragedii II wojny, o jej genezie, skutkach, o ofiarach i sprawcach… Opowieść toczy się wieloma kanałami i w trakcie zwiedzania trzeba zaangażować wszystkie zmysły. Warto samemu zwiedzić wystawę, by ogarnąć jej całość i, nie tylko poszerzyć wiedzę, ale też coś przeżyć.

Po 3 godzinach wyszliśmy z budynku i udaliśmy się na spacerek wzdłuż Motławy, obok Żurawia, przez Zieloną Bramę do ulicy Długiej, Neptuna i jeszcze dalej. Kto miał ochotę wstąpił na kawę i lody, a kto poczuł się głodny wszedł na obiadek. Chodziliśmy sobie grupkami, niespiesznie, podziwiając piękno gdańskiej Starówki . Pogoda nam sprzyjała, świeciło słoneczko, było dość ciepło.
A kiedy poczuliśmy się już zmęczeni, wsiedliśmy do autokaru i wróciliśmy do domku.

Spotkanie opłatkowe

Ostatnie  tegoroczne spotkanie – 14 grudnia – upłynęło pod znakiem mocnych wzruszeń: łez,wspomnień, ale także radości, serdeczności i wesela.
Zaczęliśmy, bardzo pięknie i emocjonalnie, odśpiewaniem kolęd. Na  początek nasze wspaniale śpiewające koleżanki: p. Jadzia Deręgowska, Ania Groth, Dorotka Pryba  i Ala Jutrzenka – Trzebiatowska zaprezentowały piękny mini koncert. Śpiewały tak poruszająco (szczególnie Kolędę dla nieobecnych) , że wielu z nas rzęsiste łzy popłynęły po policzkach. Potem z podkładem muzycznym, przygotowanym przez kolegę Felka Światczyńskiego, śpiewała cała sala.
Na szczęście szybko otrząsnęliśmy się ze smuteczków i po poświęceniu opłatków przez naszego kaliskiego Proboszcza, księdza Józefa, ruszyliśmy gremialnie do składania sobie życzeń świąteczno-noworocznych. Padło wiele ciepłych, wzruszających, serdecznych słów, wiele było uścisków, objęć  i pocałunków (szkoda, że na co dzień mamy tak mało okazji do okazywania sobie tak pokrzepiających emocji).
Przy elegancko nakrytych stołach, przy kawie, słodkościach i owocach toczyliśmy pogawędki towarzyskie, bawiliśmy się wzajemnie żartami i anegdotkami. Czas upływał niepostrzeżenie. Na koniec Pan Wójt S. Janicki z Przewodniczącym Rady Gminy Z. Szarafinem obdarowali wszystkich zebranych drobnym prezencikiem. Tym milszym, że niespodziewanym!

Wesołych świąt i do zobaczenia w nowym roku 2018!

Przyjdź na świat,
By wyrównać rachunki strat.
Żeby zająć wśród nas,
Puste miejsce przy stole.
Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas,
I zapomnieć że są puste miejsca przy stole.

Z przyczyn technicznych na razie nie możemy wstawić na naszą stronę zdjęć.

Projekt zrealizowany

 

       

1 grudnia spotkaliśmy się w kaliskim GOK-u, aby uroczyście zakończyć realizację naszego projektu.
Czas ucieka nieubłaganie, dopiero co startowaliśmy z projektem (we Franku w ulewnym deszczu), a tu już nadszedł jego kres; prawie pół roku mignęło nie wiadomo kiedy .
Ostatnie spotkanie z cyklu Dycht rychtych po naszamu rozpoczęliśmy od odśpiewania Hymnu Kociewia do słów Bernarda Sychty. Następnie dla wprowadzenia w odpowiedni nastrój Kociewianki Kornelia Ziółkowska i Ela Pasterska wyrecytowały w gwarze dwa wierszyki ze zbiorku o przedszkolakach.
Potem mieliśmy okazję przypomnieć sobie wszystkie atrakcje minionego projektu dzięki prezentacji multimedialnej, którą przygotowała Basia Płonka. A było co wspominać: turniej boule, romantyczny spacerek po lesie, plecenie koszyczków wiklinowych, pląsy i śpiewy, zabawy z gwarą kociewską, zwiedzanie Izby Pamięci Izydora Gulgowskiego, interesujące spotkanie z p. Szwedowską, Z. Gulgowską, pp. Jurczykami, policjantami…długo by jeszcze można wymieniać.
Na koniec imprezy odbył się mini konkurs wiedzy o Kociewiu: kulturze, języku, zwyczajach…Dla uczestników quizu przygotowaliśmy atrakcyjne drobne upominki.
Przy tej sposobności Zarząd serdecznie podziękował i obdarował wszystkich, którzy wsparli w jakikolwiek sposób realizację projektu: wolontariuszy, p. wójta S. Janickiego, p. Mirosławę Borucką, Iwonę Ciemińską, i in.
Dodatkową atrakcją spotkania był słodki podwieczorek, na który składały się szarlotka z lodami, kawusia (lub herbatka) oraz lampka wina.
W taki oto sposób mieliśmy okazję uroczyście zamknąć półroczne spotkanie z Kociewiem. Dla podkreślenia rangi imprezy prawie cały Zarząd wystąpił w strojach regionalnych.

 

Projekt dofinansowany ze środków Programu  „Działaj Lokalnie X” Polsko – Amerykańskiej Fundacji Wolności realizowanego przez Akademię Rozwoju  Filantropii w Polsce oraz Lokalną Organizację Grantową  LGD „Chata  Kociewia”
w Nowej Wsi   Rzecznej

 

 

Śpsiewómy frantówki

      Kolejny, ósmy już raz w ramach projektu, spotkaliśmy się w Studzienicach. Na przystanku PKS czekało na autokar wielkie grono chętnych. Była nas tak liczna rzesza, że pan Andrzej zastanawiał się, czy może nas wszystkich zabrać. Na szczęście okazało się to możliwe. Na miejscu czekały kolejne osoby, tak że ostatecznie okazało się, że zebrała się pięćdziesiątka – swoisty rekord frekwencji. Tak liczny udział bardzo cieszy organizatorów, bo to oznacza, że lubimy przebywać w swoim towarzystwie i dobrze się w nim czujemy. A przecież głównie o to chodzi!
Ponieważ spotkaliśmy się, by pośpiewać po kociewsku, rozpoczęliśmy odśpiewaniem hymnu Kociewia, do którego (jak i do innych utworów) podkład przygotował niezawodny kol. Felek. Następnie nauczyliśmy się śpiewać parę piosenek w języku gwarowym, między innymi pastorałki (jako że Boże Narodzenie za pasem). A kiedy sala już dobrze się rozśpiewała, inne piosneczki popłynęły szerokim nurtem.
Jak zawsze było wesoło i radośnie, czasami nawet dość gwarnie.
Spotkaniu towarzyszył słodki podwieczorek  z kawą i ciastem (nasze podniebienia rozpieszczały kol. Renia Szarmach i Basia Beling). Niespodziankę przygotowała kol. Danusia Miszewska, która poczęstowała wszystkich kieliszeczkiem śliwowicy, przywiezionej z zagranicznych wojaży. Może dzięki temu tak dobrze nam się śpiewało? Wspierały nas w tym również koleżanki z zespołu wokalnego, Ala Jutrzenka-Trzebiatowska na flecie i Ania Groth na gitarze.

Teraz przed nami już tylko zakończenie projektu. W tym celu spotkamy się  1 grudnia wyjątkowo o godzinie 16.00 w GOK w Kaliskach.

   

 

Projekt dofinansowany ze środków Programu  „Działaj Lokalnie X” Polsko – Amerykańskiej Fundacji Wolności realizowanego przez Akademię Rozwoju  Filantropii w Polsce oraz Lokalną Organizację Grantową  LGD „Chata  Kociewia” w Nowej Wsi   Rzecznej

 

Wernisaż „Sami Swoi”. Kaliska 14.10

Nasze Stowarzyszenie w ramach realizacji projektu Dycht rychtych po naszamu wzięło udział w gminnej imprezie pn. Sami Swoi organizowanej przez GOK w Kaliskach.
Projekt nasz, jak wiadomo, traktuje o życiu, języku, zwyczajach, kulturze i przyrodzie regionu Kociewia. Tłem a jednocześnie ubogaceniem spotkań ma być twórczość artystyczna i rękodzieło zw. z tematyką projektu. Prace zaprezentowane na wystawie ilustrują ( w obrazach i fotografiach) piękno naszej Gminy i otaczającej ją przyrody. Wykorzystaliśmy również dzieła, które powstały nieco wcześniej, ale oddają nasze przywiązanie do tutejszej Małej Ojczyzny, pokazują, jaka ciekawa i piękna jest Kaliska Ziemia. A znalazło się tych prac niemało!
Dzieła swoje eksponowały: Teresa Olszańska, Teresa Łasicka, Danuta Szramka, Kornelia Ziółkowska, Elżbieta Pasterska, Julia Janicka, Barbara Płonka, Barbara Żmuda-Trzebiatowska.
Dziękujemy.

„Spotkajmy się”. Starogard Gdański, 14.10

14 października zostaliśmy zaproszeni przez Oddział Rejonowy PZERiI do wzięcia udziału XXI Przeglądzie Twórczości Artystycznej Spotkajmy się w Starogardzie Gdańskim. Było nam miło skorzystać z zaproszenia p. Jana Brdaka, mimo że nie należymy już do związku. Wczesnym sobotnim rankiem udaliśmy się z p. Felkiem Światczyńskim do SCK w Starogardzie.

Impreza przebiegała dwutorowo. Na sali widowiskowej występowały zespoły z różnych gmin, poza salą znajdowała  się ekspozycja prac plastycznych, jakie na okazję przeglądu przywieźli seniorzy. Tam też prezentowane były kroniki poszczególnych kół. Na tegorocznym przeglądzie wystąpiło 13 zespołów wokalnych, jedna grupa parateatralna oraz indywidualnie autorka gadek i wierszy w gwarze – nota bene nasza koleżanka Elżbieta Pasterska.

Występy zespołów zajmują sporo czasu, każdy bowiem przygotowuje 3 do 5 piosenek. W tym roku szczególnie podobały nam się prezentacje chóru Jutrzenka z Lubichowa, zespół Osieczaki z Osieka, a przede wszystkim wyjątkowo piękny i profesjonalny występ grupy Espero z Zamku Kiszewskiego.  Wspaniały występ dala również grupa z Pinczyna, która przyjechała z przedstawieniem Rajby ji zaranczyny Mani zez Jankiem. Całość w gwarze, dopracowane dialogi, czysty śpiew, żywe tańce.  Nasza koleżanka wygłosiła gadkę pt. Kunsztownica oraz kilka wierszyków dla przedszkolaków (Jestem sobie Kociewiaczek, mam pindelek i rubzaczek…). W holu prace plastyczne prezentowały: Kornelia Ziółkowska, Barbara Płonka, Lucyna Kawecka i Elżbieta Pasterska, z kroniką Stowarzyszenia przyjechała Halina Beling.

Po występach nastąpiło wręczenie upominków i dyplomów uczestnictwa, a w jadalni na każdego uczestnika czekał tzw. posiłek regeneracyjny.

Dużą zaletą Przeglądu jest też możliwość spotkania ze znajomymi, wymiana doświadczeń i rozmowy kuluarowe, całkiem już prywatne.

Maltych w Piecach-Piece, 12.10

W książce Laska Nebeska Mariusz Szczygieł przytacza takie oto zdanie czeskiego pisarza Oty Pavela: „Umieć się cieszyć. Ze wszystkiego. Nie oczekiwać, że w przyszłości zdarzy się coś, co będzie prawdziwe. Możliwe bowiem, że prawdziwe przychodzi właśnie teraz, a w przyszłości nic piękniejszego już nie nadejdzie”– takie proste, i takie prawdziwe. Czyż nie?

Ale do rzeczy:  12 października spotkaliśmy się (w ramach projektu) w Piecach.  Ależ tam było przyjęcie!
Rozpoczęła p. Zosia Czarnowska, która w kilku słowach przedstawiła ciekawostki z historii miejscowości i szkoły. Przeczytała wiersz poetki-nauczycielki tamtejszej „podstawówki”.
Ponieważ mieliśmy rozmawiać o kulturze kulinarnej Kociewia, p. Zosia przygotowała również tematyczną wystawkę  książek kucharskich oraz rozdała zebranym wybrane przepisy z kuchni kociewskiej, co stało się przyczynkiem do rozmów o rożnych potrawach, jakie niegdyś gotowały nasze matki i babki.

Po części wprowadzającej, teoretycznej, nastąpiła część praktyczna, czyli degustacja przygotowanego przez panią Irenę Stopę maltychu. Pani Irena poczęstowała nas (to delikatne określenie, bo dokładek było w bród) zupą z brukwi ugotowaną na gęsinie. Nie ma co owijać w bawełnę – delicje!
Potem mieliśmy okazję skosztować zupy-krem z dyni. Oba dania bardzo na czasie, bo przecież trwa pełnia sezonu zarówno na dynie jak i brukiew.
Nie dość na tym, po daniach głównych pojawił się deser: pyszne ciasta, kawa i herbata. Wyszliśmy  z gościnnej świetlicy piecowskiej najedzeni jak bąki, ale też bogatsi wiedzą o sztuce kulinarnej naszego regionu.

Serdecznie dziękujemy p. Zosi za przygotowanie spotkania w Piecach, p. Irenie za wspaniałości podniebienia, paniom Janinie Musze, Halinie Talaśce i Marzenie Jurczyńskiej za pomoc w kuchni i na sali.

Następne spotkanie odbędzie się w OSP w Kaliskach 26 listopada, jak zawsze o 17-ej.

Projekt dofinansowany ze środków Programu  „Działaj Lokalnie X” Polsko – Amerykańskiej Fundacji Wolności realizowanego przez Akademię Rozwoju  Filantropii w Polsce oraz Lokalną Organizację Grantową  LGD „Chata  Kociewia” w Nowej Wsi   Rzecznej

 

Święto Seniora AD 2017

 

Podobny obraz

6 października już od samego rana Zarząd był na pełnych obrotach, aby do godziny 14-ej wszystko przygotować na tip-top.  Należało poustawiać stoły i krzesła na 100 osób, ponakrywać obrusami, udekorować stoły i salę. W kuchni czekało na pokrojenia kilka blach ciasta, które upiekły nasze koleżanki. Oprócz tego owoce i słodycze. Zamówiony został catering u pani Martyny Cieplińskiej z Gogolinka.

Już od wpół do drugiej po południu goście zaczęli się schodzić. Poza członkami Stowarzyszenia przybyli na naszą uroczystość p. Leszek Burczyk, starosta powiatowy, p. Zbigniew Szarafin przewodniczący Rady Gminy, p. Sławomir Janicki wójt Gminy Kaliska, p. Karol Gołąbek, dyr. ZSP w Kaliskach, p. Iwona Ciemińska, dyr. ŚDS, p. Mirosława Borucka, dyr. GOK oraz p. Anna Ałanowicz, prezes Stowarzyszenia RWDN Dziecko Miłości.

Piątkowe spotkanie  było ogólnopolskim świętem seniorów, ale też naszym zebraniem sprawozdawczym. W związku z tym na początek nasza prezes Elżbieta Pasterska zdała relację z działalności Zarządu za ostatni rok (od października 2017 do końca września br), po czym kol. Lucyna Kawecka zdała sprawę z finansów za tenże okres. Okazuje się, że założenie stowarzyszenia zdecydowanie polepszyło stan naszych funduszy. warto więc było zaryzykować zmianę.

W dalszej kolejności kol. Barbara Płonka przypomniała główne zapisy  statutu  Stowarzyszenia , po czym głos zabrali zaproszeni goście. Na zgromadzonych „spadł deszcz” życzeń i gratulacji. Wszystkim było niezmiernie miło, że tak pozytywnie jesteśmy odbierani w środowisku  Powiatu  i Gminy.

Kol. Kornelia Ziółkowska w imieniu Zarządu złożyła życzenia najstarszym członkom Stowarzyszenia, którzy w tych dniach świętowali urodziny: p. Zofii Bryńskiej, Zdzisławie Dorawie (która dołączyła do grona  Super Seniorów ) oraz p. Hubertowi Kopciowskiemu.

Na tym zakończyła się część oficjalna piątkowej uroczystości. Potem nastał czas ogólnej zabawy, tańce, śpiewy, korowody. Było wspaniale, wesoło, radośnie, jak to mówią młodzi; totalny odlot.
Co by nie mówić, umiemy się bawić!

W międzyczasie uczestnicy spotkania mieli okazję obejrzeć naszą kronikę, którą pięknie prowadzi kol. Halina Beling

O powodzenie imprezy postarał się cały Zarząd wraz z chętnymi do pomocy koleżankami i kolegami:

Muzykę przygotował Felek Światczyński

Ciasta upiekły: Kornelia Ziółkowska, Basia Beling, Zosia Czarnowska, Ela Troka, Danusia Piszczek, Ela Pasterska, Krysia Pawłowska i Ewa Zdrowowicz

W przygotowaniu sali pomagali: Jurek Pasterski, Wanda i Mietek Dombkowski, Karol Piszczek, Andrzej Dziemiński, Lucyna Kawecka

O gości dbali: Krysia Pawłowska, Basia Beling, Danusia i Karol Piszczek

Zaproszenia przygotowała Magdalena Janicka

Wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji tegorocznego Święta Seniora składamy serdeczne podziękowania.

Znalezione obrazy dla zapytania kwiaty malarstwo

 

Galeria

Odwiedziny

Darmowy licznik odwiedzin